10 maja 1978 roku w niewielkiej wsi Emilcin na Lubelszczyźnie doszło do wydarzenia, które stało się najgłośniejszym przypadkiem rzekomego spotkania z obcymi w historii Polski.
![]() |
| Pomnik UFO w Emilcinie |
Jan Wolski, miejscowy rolnik jadący furmanką przez las, miał napotkać dwie niskie postacie o zielonkawych twarzach i skośnych oczach, ubrane w czarne, obcisłe kombinezony. Według jego relacji istoty te, porozumiewające się piskliwymi dźwiękami, zaprosiły go do lśniącego, unoszącego się nad ziemią obiektu w kształcie prostopadłościanu.
Wewnątrz pojazdu Wolski miał zostać poddany bezbolesnemu badaniu przy użyciu przyrządów przypominających talerzyki, po czym pozwolono mu odejść w pokoju. Choć starszy rolnik uchodził za człowieka prawdomównego i twardo stąpającego po ziemi, a badania psychologiczne nie wykazały u niego skłonności do fantazjowania, sprawa do dziś budzi ogromne kontrowersje. Krytycy i sceptycy po latach zaczęli wskazywać na możliwość wyrafinowanej mistyfikacji lub manipulacji, jakiej mógł paść ofiarą nieświadomy niczego świadek.
Mimo upływu dekad i braku twardych dowodów fizycznych, Emilcin pozostaje symbolem polskiej ufologii, przyciągając poszukiwaczy tajemnic do miejsca, gdzie obecnie stoi jedyny w kraju pomnik upamiętniający wizytę przybyszów z innej planety.
