4 maja 1945 roku – aresztowanie Hansa Franka, „kata Polski”

W pierwszych dniach maja 1945 roku III Rzesza dogorywała. Berlin już padł, Adolf Hitler nie żył, a niemieccy dygnitarze w panice uciekali na południe Niemiec, próbując uniknąć sowieckiej niewoli i odpowiedzialności. W tym chaosie alianci systematycznie tropili najważniejszych nazistowskich zbrodniarzy. Jednym z nich był Hans Frank – człowiek, który przez niemal sześć lat rządził okupowaną Polską jako Generalny Gubernator.

Hans Frank (1939)

Frank, często nazywany „królem Polski” przez samych Niemców, został aresztowany 4 maja 1945 roku w Neuhaus am Schliersee w Bawarii przez żołnierzy 7. Armii Stanów Zjednoczonych. Kiedy go zatrzymano, niewiele przypominał potężnego namiestnika, który jeszcze niedawno rezydował w Krakowie na Wawelu. Był zmęczonym, zrezygnowanym człowiekiem w cywilnym ubraniu, próbującym ukryć się wśród cywilnej ludności.

Bezpośrednio po aresztowaniu Frank dwukrotnie próbował odebrać sobie życie – najpierw próbując podciąć sobie gardło, a kilka dni później podcinając żyły w lewej ręce. Obie próby nie powiodły się. Te gesty najlepiej oddają stan psychiczny człowieka, który zdawał sobie sprawę, że nadchodzi moment rozliczenia.

Kluczowy dowód: dzienniki

Najcenniejszym „prezentem”, jaki Frank przekazał Amerykanom, były jego własne dzienniki – 38 tomów drobiazgowych notatek (wraz z załącznikami i skorowidzami badacze doliczają się ich około 40). Zawierały one szczegółowe opisy decyzji, rozkazów i mechanizmów funkcjonowania okupacyjnej machiny. Te dokumenty stały się jednym z najważniejszych dowodów oskarżenia podczas procesu norymberskiego. Frank nie niszczył ich, mimo że mógł – fakt ten do dziś budzi kontrowersje wśród historyków.

Hans Frank przyjmuje na Zamku Królewskim w Krakowie przywódców Sonderdienstu w   pierwszą rocznicę utworzenia

Rola w Generalnym Gubernatorstwie

Jako szef Generalnego Gubernatorstwa (ziemie polskie nie wcielone bezpośrednio do Rzeszy) Hans Frank ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za politykę terroru i eksterminacji na ogromną skalę. Pod jego zarządem realizowano:
  • tworzenie gett i deportacje do obozów zagłady zlokalizowanych na terenie GG (Treblinka, Bełżec, Sobibór, Majdanek) oraz masowe wysyłanie transportów ludności do obozu Auschwitz, który administracyjnie znajdował się już poza jurysdykcją Franka, na ziemiach wcielonych bezpośrednio do Rzeszy,
  • masowe pacyfikacje wsi,
  • wywóz setek tysięcy Polaków na roboty przymusowe do Rzeszy,
  • systematyczną grabież dzieł sztuki i dóbr kultury.
To Frank osobiście nadzorował wywóz najcenniejszych polskich zabytków, m.in. obraz „Damy z gronostajem” Leonarda da Vinci oraz Portret młodzieńca Rafaela. Wiele z tych obiektów nigdy nie wróciło do Polski.

Hans Frank pośród  czołowych nazistów sądzonych w procesach  norymberskich

Norymberga i koniec

Podczas procesu przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze Frank wyraźnie odróżniał się od pozostałych oskarżonych. W przeciwieństwie do Hermanna Göringa, który do końca pozostał hardym nazistą, Frank  publicznie wyznał winę moralną za zbrodnie III Rzeszy. Przeszedł też głęboką przemianę religijną – wrócił do katolicyzmu, regularnie się spowiadał i przyjmował komunię, co stało się fundamentem jego nowej postawy w obliczu kary.

To właśnie w trakcie składania zeznań, w kwietniu 1946 roku, wypowiedział słynne zdanie: „Tysiąc lat przeminie, zanim zatarta zostanie ta wina Niemiec”. Warto jednak dodać, że pod koniec sierpnia, wygłaszając przed Trybunałem swoje właściwe „ostatnie słowo”, częściowo zmienił ton, twierdząc, że powojenne cierpienia wypędzanych Niemców rzekomo całkowicie tę winę zmazały.

1 października 1946 roku Hans Frank został skazany na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano 16 października 1946 roku w norymberskim więzieniu.

Symbol bezkarności, która się skończyła

Aresztowanie Hansa Franka 4 maja 1945 roku miało wymiar symboliczny. Był to jeden z pierwszych wyraźnych sygnałów, że architekci nazistowskiej okupacji i Holocaustu nie pozostaną bezkarni.

Dziedzictwo jego rządów w Polsce jest wciąż żywe – zarówno w polskiej pamięci historycznej, jak i w kwestiach materialnych. Do dziś trwają poszukiwania zagrabionych dzieł sztuki, a dyskusje o restytucji polskich dóbr kultury regularnie powracają w relacjach polsko-niemieckich.

Aresztowanie Franka nie było końcem historii. Było raczej jej zamknięciem jednego rozdziału – rozdziału bezwzględnej okupacji – i początkiem długiego procesu rozliczania zbrodni.

📌 Źródła

Prześlij komentarz

Nowsza Starsza
☕ Lubisz nasze materiały?
Jeśli nasze artykuły pomagają Ci odkrywać sekrety historii, wesprzyj naszą pracę symboliczną kawą.
Postaw nam kawę